Mniej warstw. Więcej kontroli nad kodem.
Nie każda strona potrzebuje page buildera, kilkunastu wtyczek i gotowych bibliotek. Tam, gdzie projekt tego wymaga, korzystam z customowego HTML, CSS i JavaScriptu, ograniczając zbędne zależności.
Semantyczny, kontrolowany kod zamiast niepotrzebnych warstw abstrakcji.
Jeżeli coś można zrobić prościej w kodzie, nie dokładam kolejnej wtyczki.
Projektuję pod telefon od początku, a nie pomniejszam wersję desktopową.
Obrazy, CSS, JavaScript, fonty i kolejność ładowania analizowane pod kątem wydajności.
Kontrola nad HTML, adresami URL, nagłówkami, linkowaniem i strukturą strony.
Nie walczę z WordPressem. Ograniczam to, czego konkretna strona nie potrzebuje — WordPress może odpowiadać za treść, bez obciążania front-endu zbędnymi rozwiązaniami.
„Nie chodzi o samo ograniczanie wtyczek. Chodzi o kontrolę nad tym, co faktycznie trafia do przeglądarki i ile niepotrzebnych warstw musi zostać załadowanych."
Projektuję pod urządzenie, na którym użytkownik naprawdę korzysta ze strony, a następnie sprawdzam wpływ wprowadzonych zmian na rzeczywistą wydajność strony i Core Web Vitals: LCP, INP i CLS, wagę obrazów, CSS, JavaScriptu, fontów i kolejność ładowania zasobów.
Nie obiecuję „100/100". Testuję rzeczywistą stronę i usuwam to, co ją niepotrzebnie obciąża.
„Mobile first nie powinno oznaczać wersji desktopowej zmniejszonej do telefonu. To sposób projektowania, w którym ograniczenia urządzeń mobilnych są uwzględniane od początku."